
Życie widziane z perspektywy Daniela - zawodowego komika i jego powstałych dwa tysiące lat później klonów. Dalej idąc: smutne życie pesymisty i nihilisty, które próbują rozszyfrować ci, którzy zamieszkują przyszłość. Całośc ciekawa,smutna i kontrowersyjna- jak to u Houellebecqua. Swoista fantazja na temat tego jak może wyglądać "życie wieczne". I właściwa autorowi, dokonana nie wprost krytyka cywilizacji Zachodu - a raczej kierunku, w którym zmierza. Dokąd nas zaprowadzi z jednej strony kult młodości, hedonizm i wieczna próba oszukania śmierci, z drugiej: coraz większa płytkość i miałkość ludzkich relacji? Oto pytania, z którymi pozostałem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz