wtorek, 10 października 2017

Ludzie i zwierzęta

Antonina Żabińska


Autorka tej autobiografii - żona Jana Żabińskiego, długoletniego dyrektora warszawskiego zoo, jest postacią wielkiego formatu. Cokolwiek by nie myśleć o ogrodach zoologicznych warto zapoznać się z tymi wspomnieniami, z których większa część obejmuje okres II Wojny Światowej oraz wczesne lata powojenne. Kawał wielkiej historii opowiedzianej przez pryzmat doświadczeń autorki. Z jednej strony zwierzęta: smutna historia zniszczenia zoo i tragiczny los zwierząt, historia tych, które były najbliżej: wydry, borsuka, koguta , kota, chomika... - one i ich związek z ludźmi - autorką, jej synem, gosposią, domownikami- tworzyły jakby tło, pewien sztafaż opowieści. Na pierwszym planie byli jednak ludzie - ze wspomnień rysuje się przede wszystkim jasna, silna postać autorki, syna Rysia, domowników, osób ratowanych - żydowskich przyjaciół i w końcu męża Jana. Wojna widziana przez pryzmat codzienności - postawy, decyzje, dylematy , napięcie, nerwy, niepewność - w każdej z opisanych historii widać mądrość, zaradność i swoistą przebiegłość autorki, która przeprowadziła całą swoją gromadkę przez ten trudny czas i przyczyniła się - chyba nawet bardziej niż mąż - do szybkiej odbudowy warszawskiego zoo. Wszystko napisane prostym, lekko trącącym myszką językiem.

poniedziałek, 25 września 2017

Platforma

Michel Houellebecq

Jak zwykle - gdy czytam Houellbecqa uczucia mam mieszane, ale czytam... coś mnie do niego pcha. I nie wiem czy powieść jest krytyką zgniłego zachodu i szerzej : współczesnego świata bogatych i średniozamożnych nastawionego na konsumpcję i przyjemność, czy raczej powieścią pod publiczkę nastawioną na wywołanie małego skandaliku? Skandalik miałby wynikać z ocierających się o pornografię opisów aktów seksualnych - choć owe opisy są raczej marginalne. Przyznać trzeba wiele we mnie zostało. Bo gdy człowiek czyta o życiu tych bogatych hedonistów, o turystyce seksualnej, o przelewających się pieniądzach i ziwązkach, które trudno nazwać miłością gdzieś z tyłu głowy pojawiają się pytania najgłębsze: o sensie, o celu, o człowieczeństwie, wreszcie o współczesnej cywilizacji - i może o te właśnie pytania chodzi autorowi? Końcówka książki, w której mamy swego rodzaju zderzenie owego "zgniłego zachodu" z muzułmańskim fundamentalizmem - na swój sposób prorocza - wszak Platforma ukazała się w 2001 roku.




sobota, 16 września 2017

Międzymorze. Podróże przez prawdziwą i wyobrażoną Europę Środkową

Ziemowit Szczerek


Przejechał Ziemowit Szczerek od morza (Bałtyckiego) do morza (Adriatyku) i zrobił z tego fascynującą książkę reporterską. Bardzo na czasie, bo przecież uknuta przez Piłsudskiego idea odżywa ostatnio za sprawą naszych niemiiłościwie panujących. Szczerek jeździ, obserwuje, rozmawia - przesiaduje w barach,słucha so ludzie gadają, spotyka się z lokalnyi działaczami, patrzy na polityczne mapy w krajach , które odwiedza, słucha piosenek, czyta prasę. I wszystko to popisuje swoim barwnym, szczerkowym językiem, pełnym wtrętów, aluzji, odniesień. Próbuje znaleźć jakieś części wspólne - dla większości odwiedzanych jest to słowiańskość, jednak potrafił też pokazać jak różna jest ta słowiańskość i jak inne jest jej rozumienie w różnych regionach. Patrzy Szczerek i opisuje: kto się czubi, kto się lubi. Nie odpowiada na pytanie czy te międzymorskie puzzle da się jakoś ułożyć w jeden spójny i czytelny kształt, czy jest li "międzymorze" czymś spójnym i prawdziwym czy raczej wyobrazonym - bo chyba nie to było celem tej książki - ale uważny czytelnik sam łatwo wyciągnie wnioski.  LC 8/10

poniedziałek, 11 września 2017

Lolek

Adam Wajrak

To jest właściwie książeczka z nutką edukacyjną, przeznaczona dla dzieci i młodzieży, jednak każdy zwierzolub i psiarz przeczyta ją z ogromną przyjemnością - kupiłem ją solidaryzując się z autorem, którego działalność publiczną i twórczość bardzo popieram. Jest to historia pieska, w połowie fikcyjna, w połowie prawdziwa. Lolek był pieskiem znalezionym i oswojonym przez autora. Druga część książki jest właśnie o tym oswojeniu i zdobywaniu zaufania. W związku z tym, że piesek znaleziony został w strasznym stanie i bał się ludzi, autor w pierwszej części napisał wyobrażoną i smutną historię życia Lolka. Całość piękna,wzruszająca z happy endem - i jak to u Wajraka - wiele się można dowiedzieć o życiu i obyczajach zwierząt -  tym przypadku psów. Świetne, niebanalne ilustracje Michała Andryszczuka!

niedziela, 3 września 2017

Samotność

Hubert Klimko - Dobrzaniecki


Dobre! - to moje pierwsze spotkanie czytelnicze z Klimko - Dobrzanieckim i przez dłuższą chwilę miałem wrażenie, że ostatnie. Trudno bowiem było mi wejść w konwencję i - jako że czytam dużo wspomnień i dzienników - przyjąć pisanie w pierwszej osobie jako literacką fikcję. Bohater Samotności - Bruno jest postacią o dziwnym życiu i poglądach niepopularnych. Jest taką kompilacją podwórkowego buraka i znudzonego życiem intelektualisty. Autor przedstawia jego świat , pozornie poukładane życie, myślenie i działanie.  Zwłaszcza myślenie, które w samotnym świecie Bruna w pewnym momencie zaczyna biec torem niebezpiecznym i nieprzewidywalnym... Klimaty trochę jak u Bernharda, trochę jak u Houellebecka.


LC 7/10

środa, 30 sierpnia 2017

Fenomen poranka

Hal Elrod


Ups. Czasami dobrze jest przeczytać coś z "pozytywnego myślenia". Tu jednak mamy do czynienia z jakąś pomyłką. Duża część książki to rozwlekłe zapowiedzi wspaniałych rzeczy jakich się w tej książce dowiemy, mniej więcej jedna trzecia to promocja kursów, stowarzyszeń, stron internetowych związanych z działalnością autora, a połowa to częsc merytoryczna. Rzecz jest o tym, że lepiej wstawać wcześniej niż później, umyć się (zwłaszcza zęby) , zrobić gimnastykę, pomedytować i rano pozałatwiać ważne sprawy  . I że to może zmenić życie. Rzeczy na tyle banalne i oczywiste, że czytając ten poradnik zmiany życia bardzo się męczyłem - nie ujmując temu, że wczesne wstawanie jest bardzo ok! :)   

LC 5/10

niedziela, 27 sierpnia 2017

Chciwość. Jak nas oszukują wielkie firmy

Paweł Reszka

To bardzo smutna książka i bardzo potrzebna. Paweł Reszka, którego pisanie znam bardzo dobrze jako stały czytelnik Tygodnika Powszechnego, wnika w świat finansów. Przeprowadza szereg rozmów z tak zwanymi "doradcami finansowymi", ale także z pracownikami bankowymi wyższego szczebla, odsłania kulisy ofert bankowych, oraz sztuki manipulacji i naciągania klienta. Pokazuje też pewien styl działania w korporacji. I świat, w którym dobro klienta w zasadzie się nie liczy - jest oszukiwany na wielu poziomach: za pomocą całej gamy manipulacyjnych trików ze strony rzeczonych "doradców" jak i konstrukcji bankowych ofert, i zapisów "drobnym druczkiem". Na dodatek banki, które wciąż są instytucją zaufania publicznego - perfidnie to zaufanie wykorzystują. O tym trzeba wiedzieć - więc ważna lektura - wszak nie każdy kto idzie do banku z lokatą albo po kredyt musi znać się dogłębnie na finansach - banksterzy to dobrze wiedzą i potrafią tę wiedzę przekuć na swój - w większości przypadków wyłącznie swój - zysk.