
To najnudniejsza książka podróżnicza jaką w życiu przeczytałem. Ot członek Latającego Cyrku Monty Pythona postanowił zostać podróżnikiem na stare lata. Na potrzeby telewizji BBC z dużą ekipą postanawia objechać świat w 80 dni podążając trasą obraną przed laty przez innego podróżnika -Fogga. Większość podróży odbywa statkiem. I 3/4 ksiązki to opisy życia na statku. Do tego taka podróż: za olbrzymie pieniądze stacji telewizyjnej, wszystko przygotowane, opłacone. Mało smaczków i tzw. prawdziwych przygód. Wszystko miałkie i przeraźliwie nudne, do tego trąci myszką.
Nie takie znowu stare - podróżami utrwalanymi w filmach dokumentalnych dla telewizji Palin zajął się niedługo po Pythonach, ponad 30 lat temu. I podróżnikiem został nie takim znów najzwyklejszym, bo był nawet (2009-2012, podpowiedziała usłużnie Wikipedia) prezesem Królewskiego Towarzystwa Geograficznego. Ale zgoda co do nudy i niedostatku smaczków - czytając "Himalaje" (omawianej przez Ciebie książki jeszcze nie znam i czy poznam nie wiem) co i rusz myślałam, że autor ani się czemukolwiek dziwi, ani mu się podoba to, co ogląda, ani go frapuje, więc po co się w ogóle taki szmat drogi fatygował; Wielkie Góry są i tak. Najlepszy, moim zdaniem tu.
OdpowiedzUsuńano racja - w momencie "zostawania podróżnikiem" był w kwiecie wieku :) niemniej jak słusznie Be.Lu wskazujesz - są rzeczy, które mu lepiej w życiu wychodziły niż relacje podróżnicze ;)
Usuńa prezesów się dobiera niekoniecznie według kompetencji (np. prezesem Polskiego Związku Triathlonu jest europoseł Wojciech Olejniczak, który triathlon ukończył parę razy w życiu jako amator) ;)
Tych trzydzieści lat "zawodowego podróżowania" może jednak wystarczy za test kompetencji? Co do wyborów zaś i nominacji, ja i tak głosuję na Himalaje :).
Usuń