niedziela, 22 marca 2020

Dobry troll

Jaś Kapela

Przeczytałem z ciekawości. Na postać tego młodego lewicowego działacza i publicysty trafiłem działając w środowisku rodzin wielodzietnych - najpierw zetknąłem się z postacią mamy Teresy -głęboko wierzącej katolickiej aktywistki, potem syna Jasia ze środowiska Krytyki Politycznej, którego poglądy są biegunowo odmienne. Dobry troll  to książka obrazoburcza, szaleńcza, kontrowersyjna.  Nawet dla lewicującego liberała niektóre fragmenty  szokują. Nie wiem, może autor - świadomie bądź nie - odreagowuje katolickie wychowanie ?Autor wplata w niektóre rozdziały ciekawe przemyślenia, które mogłyby być częścią jakiegoś lewicowego manifestu,  jednak momentami postawy i zachowania głównego bohatera są bardzo ciężkostrawne. Odczucia mam więc ambiwalentne i - powiedzmy sobie szczerze: to jest literatura przez małe l. 

piątek, 6 marca 2020

Artysta. Opowieść o moim ojcu

Wojciech Mann

Wypożyczyłem z biblioteki, zgubiłem, odkupiłem, potem tą zgubioną znalazłem i teraz mam na własność. Nie załuję. Piękny hołd legendarnego dziennikarza złożony swojemu ojcu - Kazimierzowi. Pan Wojciech wydobywa twórczość ojca  - grafika , malarza z niepamięci. Przedstawia jego życie i bardzo ciekawą twórczość. W książce wiele kolorowych zdjęć. Pan Kazimierz pochodzący ze Lwowa był wolnym duchem, potrafił żyć kolrwowo i po swojemu w szarej PRL-owskiej rzeczywistości. Na pewno jego postawy życiowe wpłynęły na osobowość i charakter syna. I dla mnie - ojca czterech synów - najważniejsze i najcenniejsze w tej ksiązce jest właśnie to, co jest na drugim planie: synowsko ojcowska relacja.

poniedziałek, 2 marca 2020

Podróżny i światło księżyca

Antal Szerb


Na książkę trafiłem na booktubie, słuchając zachwytów osoby, z której opiniami bardzo się liczę. Młody Węgier porzuca żonę podczas podróży poślubnej, by wrócić do młodzieńczego postrzegania świata. Mamy więc powrót do przeszłości - do młodzieńczej naiwności, prostych prawd, ale też buntu i porzucania konwenansów. Mamy też niejako dwie podróże: ta poślubna, która w penym momencie zatrzymuje się i przeradza w drugą - do krainy dzieciństwa i wczesnej młodości, zapomnianych przyjaźni i porzuconych ideałów. To jest tak, jakby bohater powieści w pewnym (ważnym!) momencie swojego życia otrząsnął się : " gdzie ja jestem i co ja tutaj robię?", po czym stwierdził, że nie tędy droga. I że tej drogi trzeba zacząć szukać na nowo. Lepiej późno niż wcale - chciałoby się powiedzieć po przeczytaniu całości. 

środa, 12 lutego 2020

Kontener

Bieńczyka mogę zawsze i na każdy temat. Tym razem przechodzimy z autorem przez żałobę po śmierci matki. W jakiś sposób książka koresponduje z Rzeczami, których nie wyrzuciłem Marcina Wichy , jednak to zupełnie co innego. Tu jest więcej mierzenia się ze śmiercią a także z bólem i stratą. Nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że książka jest pożegnaniem i jednocześnie swoistą autoterapią. Czytałem powoli, z rozmysłem i szacunkiem - bo tak chyba należy. Smakowałem te treści, wbrew pozorom bardzo szerokie w swojej tematyce - bo wiele u Bieńczyka : mędrca i erudyty - wtrąceń i odniesień do kultury, literatury, historii, medycyny (esej o oddechu: arcydzieło!) i wielu wielu innych dziedzin.

poniedziałek, 3 lutego 2020

Z głowy

Janusz Głowacki


To nie jest autobiografia w sensie ścisłym. Nazwałbym książkę raczej zbiorem felietonów autobiograficznych, luźnych historii z różnych okresów życia. Z każdym przeczytanym felietonem przechodzimy przez życie autora - od smętnych czasów PRL, przez emigrację w Nowym Jorku aż po "nową Polskę". Wszystko napisane barwnym językiem, z właściwymi Głowackiemu poczuciem humoru, ironią i cynizmem, a nade wszystko: dystansem do siebie. Książka aż skrzy się od anegdot, mamy tu  specyficzne, alternatywne spojrzenie na historię Polski ze szczególnym uwzględnieniem życia literackiego i artystycznego. Do przeczytania "jednym tchem", z uśmiechem na twarzy.

czwartek, 30 stycznia 2020

Opowieść o miłości i mroku. Powieść autobiograficzna

Amos Oz

To najlepsza autobiografia jaką  życiu przeczytałem.  Po pierwsze piękne pisanie Amosa Oza: zdania, które czytelnik smakuje i przeżywa. Po drugie mądrość autora. Po trzecie wreszcie historia życia - i kawał historii współczesnego świata. Dzieje rodziny, która opuszcza Europę by tworzyć państwo Izrael. Momentami czyta się to dzieło jak powieść sensacyjną, innym razem jak głęboką powieść filozoficzną a jeszcze innym jak historyczną - również z uwzględnieniem historii literatury.Wielka literatura.

wtorek, 28 stycznia 2020

Śmiertelność

Christopher Hitchens

Ostatnia - w zasadzie nieukończona - książka autora, którą pisał cierpiąc na raka przełyku. Hitchens - zatwardziały ateista snuje w niej rozważania o śmierci, o odchodzeniu. Jest w niej dużo o ciele ludzkim - z własną cielesnością autor się zmaga - ale jest też o ludzkim duchu - o godnosci, człowieczeństwie.  Jest wreszcie o tym kim jest człowiek? Świadectwo zgody autora na siebie , na świat i życie w pełnym jego wymiarze. Również w wymiarze śmierci. Przejmujące.