Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pozytywne myślenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pozytywne myślenie. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 sierpnia 2017

Fenomen poranka

Hal Elrod


Ups. Czasami dobrze jest przeczytać coś z "pozytywnego myślenia". Tu jednak mamy do czynienia z jakąś pomyłką. Duża część książki to rozwlekłe zapowiedzi wspaniałych rzeczy jakich się w tej książce dowiemy, mniej więcej jedna trzecia to promocja kursów, stowarzyszeń, stron internetowych związanych z działalnością autora, a połowa to częsc merytoryczna. Rzecz jest o tym, że lepiej wstawać wcześniej niż później, umyć się (zwłaszcza zęby) , zrobić gimnastykę, pomedytować i rano pozałatwiać ważne sprawy  . I że to może zmenić życie. Rzeczy na tyle banalne i oczywiste, że czytając ten poradnik zmiany życia bardzo się męczyłem - nie ujmując temu, że wczesne wstawanie jest bardzo ok! :)   

LC 5/10

niedziela, 18 maja 2014

Ukryta siła

Rich Roll

To nie jest jakaś wielka literatura. Ot spisana historia życia. O tym jak człowiek, który był alkoholikiem stał się jednym z największych triathlonistów i ultramaratończyków na świecie. I o tym jak wraz z przyjacielem dokonał rzeczy niebywałej pokonując pięć dystansów ironman (3,86 km pływania, 180,2 km jazdy na rowerze i 42,195 km biegu)  w ciągu tygodnia na pięciu kolejnych wyspach hawajskich. Rzecz o sile woli, motywacji, walce ze swoimi słabościami -można ją zaliczyć do literatury motywacyjnej. W tle dużo informacji o diecie wegańskiej, której zwolennikiem i promotorem jest autor. Myślę , że książkę doceni każdy , kto w jakikolwiek sposób zmaga się z sobą, kto potrzebuje "kopa", motywacji i dobrej historii jako przykładu.

środa, 11 lipca 2012

Mnich, który sprzedał swoje ferrari

Robin S.Sharma

Mnich, który sprzedał swoje ferrari - Robin S. Sharma
Książki o pozytywnym myśleniu. Tu wszystko jest proste, łatwe i przyjemne. Wystarczy dobrze pomysleć, zastosować, wdrożyć a szczęście samo przyjdzie. Lubię tą swoistą naiwnosć i raz na jakiś czas - sięgam... Tu - na kanwie wymyślonej i strasznie kiczowatej historii o wziętym adwokacie, pracoholiku, który pewnego dnia po przebytym zawale sprzedaje wszystko , wyjeżdża w himalaje i zostaje buddyjskim mnichem - autor przedstawia garść prostych zasad jak żyć dobrze i cieszyć się życiem. Mimo banalności i prostoty - mam słabość do takich książek - zawsze część tej pozytywnej energii się w człowieku uchowa. A przedstawione w książce zasady są jak najbardziej do wzięcia!