Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Houellebecq. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Houellebecq. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 maja 2020

Możliwość wyspy

Michel Houellebecq


Życie widziane z perspektywy Daniela - zawodowego komika i jego powstałych dwa tysiące lat później klonów. Dalej idąc: smutne życie pesymisty i nihilisty, które próbują rozszyfrować ci, którzy zamieszkują przyszłość. Całośc ciekawa,smutna i kontrowersyjna- jak to u Houellebecqua. Swoista fantazja na temat tego jak może wyglądać "życie wieczne". I właściwa autorowi, dokonana nie wprost krytyka cywilizacji Zachodu - a raczej kierunku, w którym zmierza. Dokąd nas zaprowadzi z jednej strony kult młodości, hedonizm i wieczna próba oszukania śmierci, z drugiej: coraz większa płytkość i miałkość ludzkich relacji? Oto pytania, z którymi pozostałem.

poniedziałek, 25 września 2017

Platforma

Michel Houellebecq

Jak zwykle - gdy czytam Houellbecqa uczucia mam mieszane, ale czytam... coś mnie do niego pcha. I nie wiem czy powieść jest krytyką zgniłego zachodu i szerzej : współczesnego świata bogatych i średniozamożnych nastawionego na konsumpcję i przyjemność, czy raczej powieścią pod publiczkę nastawioną na wywołanie małego skandaliku? Skandalik miałby wynikać z ocierających się o pornografię opisów aktów seksualnych - choć owe opisy są raczej marginalne. Przyznać trzeba wiele we mnie zostało. Bo gdy człowiek czyta o życiu tych bogatych hedonistów, o turystyce seksualnej, o przelewających się pieniądzach i ziwązkach, które trudno nazwać miłością gdzieś z tyłu głowy pojawiają się pytania najgłębsze: o sensie, o celu, o człowieczeństwie, wreszcie o współczesnej cywilizacji - i może o te właśnie pytania chodzi autorowi? Końcówka książki, w której mamy swego rodzaju zderzenie owego "zgniłego zachodu" z muzułmańskim fundamentalizmem - na swój sposób prorocza - wszak Platforma ukazała się w 2001 roku.




poniedziałek, 21 lipca 2014

Poszerzenie pola walki

Michel Houellebecq



Znowu Houellebecq mi się napatoczył w bibliotece, to wziąłem i przeczytałem. Bohater jak zwykle totalnie zagubiony w świecie, żyjący wśród totalnie zagubionych ludzi, pracowników wielkiej korporacji. Wszystko jest miałkie, puste i bez sensu. Nudne życie samotnego informatyka i jego znajomych z korporacji. Po co on to pisze? - zastanawiałem się czytając kolejne krótkie rozdzialiki o banalnych sytuacjach. Dopiero po zamknięciu książki człowiek popada w jakąś głębszą refleksję i ogarniając całość udaje się na poszukiwanie sensu i celu. Jeśli to był świadomy zamiar autora - na mnie zadziałało.

piątek, 23 listopada 2012

Mapa i terytorium

Michel Houellebecq

Mapa i terytorium - Michel Houellebecq
Drugie podejście do Houellbecq'a. Tym razem się zachwyciłem. Powieść o światku artystycznym, w którym autor umieszcza samego siebie. Dwie główne postaci: Jeda Martina, który zbija fortunę na artystycznych fotografiach map i samego Houellbecq'a, który zostaje zamordowany (!). Wiele wymiarów - świat sztuki, relacje, smutek, samotność, bezradność - jakaś taka pustka egzystencjalna i przypadkowość sukcesu . Wątek kryminalny poprowadzony bardzo ciekawie. Czyta się to z zainteresowaniem i uwagą... dochodzi do tego przeświadczenie , że obcuje się z dziełem ważnym, nagradzanym, jakimś punktem odniesienia. Z pewnością sięgnę  po kolejne pozycje tego autora.


czwartek, 19 kwietnia 2012

Cząstki elementarne

Michel Houellebecq



Dziwna książka. Przeczytałem z zainteresowaniem ale gdzieś z tyłu głowy kołatało się pytanie: po co? Po co pisać książkę, w której króluje bezsens, beznadzieja, nihilizm, obseniczność i nuda? Jeśli ma być to obraz współczesnego świata to jest on bardzo skrzywiony. Jest taki świat, są tacy ludzie ale nie cały i nie wszyscy! jakimś plusem przeczytania tej książki jest to, że zostałem z głębokim przeświadczeniem: ja chcę inaczej. Sami tworzymy swoje życie - to w końcu wypadkowa zdarzeń , decyzji , spotkań - i może być życie takie jak w tej książce, ale może być zupełnie inne... I może o taką refleksję chodziło Houellbecqowi?