poniedziałek, 31 lipca 2017

Ganbare! Warsztaty umierania

Katarzyna Boni


Reportaże z Japonii -  po ogromnym tsunami w marcu 2011 roku i katastrofy elektrowni w Fukuschimie. Kawał dobrej roboty młodej reporterki . Wiele wątków i tematów - wszystkie z sobą powiązane, choć tytuł uznaję za nietrafiony. Historie ludzi, którym żywioł zabrał wszystko - ich radzenia sobie ze stratą. Ciekawie przedstawiony wątek energii atomowej - czytelnik sporo się dowiaduje - widać mrówczą pracę autorki. I to kobiece spojrzenie - teksty budzą ogromne emocje... Na koniec- Japonia i Japończycy - ich specyficzny charakter, podejście do życia - to wszystko wychodzi między wierszami i tytułowe ganbare! -"trzymaj się! dasz radę!" - mimo pozytywnego myślenia i wielkiej pracowitości Japończyków - czasami się nie da - co świetnie pokazuje autorka...

środa, 28 czerwca 2017

Ludzka rzecz

Paweł Potoroczyn


Ludzka, mocna, prawdziwa - to najlepsza rzecz, jaką czytałem od czasów Szkiców piórkiem. Na portalu Lubimy czytać wystawiłem ocenę wybitna - dalej jest już tylko arcydzieło. Nie wiem, daczego książka przeszła tak bez echa - kupiłem ją w Tesco na wyprzedaży za parę złotych... a to przecież skarb prawdziwy. Ten język, ten styl, ta narracja, te odniesienia do historii - umiejscowienie w czasie. Wymaga skupienia, ale czytając człowiek wie, że obcuje z Dziełem. Rzecz jest historią jednej małej wsiowej społeczności z czasów przed - w trakcie i po II Wojnie Światowej- z pokręconymi historiami, mnogością postaw, charakterów, wyrazistych postaci. Dziwne, że to jest jedyne dzieło literackie autora, którego "dobra zmiana" wymiotła ostatnio z dyplomacji... może ta zmiana - paradoksalnie -okaże się chociaż dobra dla literatury polskiej?

niedziela, 23 kwietnia 2017

Prawiek i inne czasy

Czytanie tej powieści było przeżyciem i przyjemnością. Świat stworzony przez Tokarczuk wciągał, zapraszał, zaciekawiał. Realny i nierealny zarazem - prawdziwy i tajemniczy, zwyczajny i niezwyczajny. Realizm magiczny - w dwóch słowach. Opowieści o "centrum wszechświata", którym jest wioska  Prawiek, toczone z różnych perspektyw - zwykłych, ludzkich bohaterów, ale również z perspektywy Anioła Stróża czy Topielca Bluszcza. Losy trzech pokoleń mieszkańców małej wioski - Prawieku przed, w czasie i po wojnie. Rzecz jest wielowymiarowa, główną nicią jest przemijanie i upływający czas - wokół niego rozważania o Bogu, sensie istnienia , o miłości i szczęściu, bólu, cierpieniu i śmierci. Kobiety w powieści przedstawione są w jaśniejszym świetle niż mężczyźni - za wyjątkiem niepełnosprawnego intelektualnie Izydora -ten jest postacią pozytywną.

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Pozwól rzece płynąć

Michał Cichy


To druga książka pana Michała. Jak określić tę prozę? - proza poetycka, medytacje osiedlowe. Sztukę uważności opanował autor w stopniu doskonałym. Potrafi ze zwykłych zdarzeń, osiedlowych spotkań na warszawskiej Ochocie, miejsc, zjawisk atmosferycznych, stworzyć niezwykłą opowieść. Prowadzi czytelnika po własnym osiedlu, odkrywając ukryte piękno tego z pozoru zwykłego i banalnego świata. Najciekawsze w książce są te momenty, w których autor przechodzi od opisów świata do rozważań filozoficznych. Jak dla mnie są to przebłyski geniuszu - jestem przekonany, że Cichy dopiero się rozkręca i że będzie to ważna postać na mapie polskiej literatury.


"Każdy jest sam środkiem swojego świata i moze dać sobie i swoim bliskim szacunek i ochronę. Mam wpływ na to, żeby w pobliżu mnie działo się jak najmniej złego. Dalszej sferze świata pozwalam się kręcić po swojemu."




wtorek, 4 kwietnia 2017

Jak oni pracują. Rozmowy z polskimi twórcami

Agata Napiórska

Pomysł na książkę banalny: przeprowadzić wywiady z polskimi twórcami (pisarze, malarze, graficy) o metodach ich pracy, o "twórczej kuchni". Przy okazji są to wywiady o życiu jako takim. Czyta się świetnie, wiele anegdot, poglądów, ciekawostek i dziwactw z życia rozmówców. Na przykład - Bohdan Butenko ma włączony telefon jedynie przez dwie godziny dziennie - przez resztę dnia ma święty spokój. Wywiady bardzo nierówne - widzę , że dużo zależało od formy wypowiedzi. Najlepsze były te, które autorka przeprowadziła twarzą w twarz i niejako podąża za rozmową - te prowadzone mailowo czy na komunikatorach bardziej jak ankieta z pytaniami... bardzo ciekawe : z Pilchem, z Papciem Chmielem, z Bieńczykiem , Dehnelem. I banalne pytanie o wygranej dużej sumie pieniędzy mogła sobie autorka darować.

piątek, 31 marca 2017

Baskijski diabeł

Zygmunt Haupt

Ależ to jest proza! - gęsta, soczysta, zmysłowa. Do tego oryginalna, jedyna w swoim rodzaju bo dziś nie spotyka się juz takich słów, takich fraz -  przecież dotyczą one świata, którego już nie ma - czytać należy powoli, z rozmysłem, ze skupieniem. Można powiedzieć, że autor pisząc - maluje pejzaże i prowadzi czytelnika przez ten swój dziwny świat. Po Haupta sięgnąłem za przyczyną Andrzeja Stasiuka - wielkiego entuzjastę i popularyzatora jego twórczości - czytając zobaczyłem jak wiele Stasiuk od Haupta wziął - można powiedzieć, że to taki "młodszy Haupt". Baskijki diabeł to są zebrane dzieła wszystkie autora. Trudno te utwory ująć w jakieś kategorie : po trosze są to opowiadania, po trosze reportaże, raczej takie wielowtkowe gawędy pisane metodą strumienia świadomości. Jedne wojenne, inne myśliwskie, wędrowcze, krajoznawcze ale też takie statyczne, galicyjskie z wnikliwymi obserwacjami świata i człowieka, z głębokimi filozoficznymi przemyśleniami

"A teraz dopiero niech nam będzie dane zatchnąć się dziełem tworzenia. Teraz pomyślmy, jak by to było, gdyby było. Z wielką satysfakcją, na przekór wszystkim innym możliwościom i przeciwnościom, kiedy już nam dane jest stanąć nad wielką głębią spraw, ich szans, odmian, przypadków, nad wielką wodą aż czarną od nieprzeniknionej tajemniczości i aż gęstą o d skoncentrowanych w  niej, zmieszanych w niej i ciężkich od wyroków dziań się - zarzućmy z zamachem sieć własnych marzeń. Z takim zamachem, z takim wspaniałym gestem!" 

wtorek, 21 marca 2017

Papież Franciszek. Rewolucja czułości i miłości

kard. Walter Kasper


Papież Franciszek jest postacią barwną i nietuzinkową - jeśli jest ktoś w Kosciele Katolickim, kto w swoim działaniu i nauczaniu bardzo bliski jest duchowi Ewangelii , to jest to właśnie on - chodzi o prostą bliskość, nie wynikającą z wielopiętrowego wynikania. W polskim Kosciele przyjmowany jest z dużą rezerwą - przez tych wszystkich "prawdziwych" ("prawdziwych Polaków", "prawdziwych katolików"). Z jeszcze większą rezerwą jest przyjmowany autor książki - niemiecki kardynał, jeden z najbliższych współpracowników Franciszka. Nie jestem polskim katolikiem od październka 2015 roku, więc bez żadnych uprzedzeń, z otwartym umysłem i ciekawością siągnąłem książkę, która jest swoistą mapą - całościowym spojrzeniem na pontyfikat i nauczanie obecnego papieża. Kasper klarownie wyjaśnia franciszkowe intuicje, prowadzi czytelnika po ścieżkach papieskiego nauczania ukazując zarówno genezę jak umiejscawiając wszystko w historii - ze wskazaniem tego co jest ciągłoscią i kontynuacją , a co swoistą rewolucją. Wyjaśnia też styl działania Franciszka - mniej dydaktyczny. bardziej kerygmatyczny - i jego rozumienie roli wiary: nie reflektor świecący na nas(ideologia) a lampa, którą trzymamy w ręku, a która prowadzi nasze kroki. Pokazuje miłosierdzie - kluczowe hasło pontyfikatu w wielu różnych wymiarach i Ewangelię jako korzeń, źródło , przyczynę zachowań i decyzji ludzi wierzących... ciekawe to wszystko i piękne - szkoda, że tak zwana recepcja tego nauczania tak szwankuje na naszym poletku.