Trochę się ta książka różniła od wszystkich poprzednich tego autora - po pierwsze to nie jest zbiór reportaży, po drugie -znać, że autorowi śpieszyło się z pisaniem . Hugo-Bader wprosił się na wyprawę w Himalaje , której celem było odnalezienie ciał zaginionych zdobywców Broad Peaku - Macieja Berbeki i Tomka Kowalskiego (wyprawę zorganizował brat tego pierwszego: Jacek, góral o charakterze dosyć trudnym - o czym na kartach książki mozna się niejednokrotnie przekonać). I oczywiście od początku był "inny": nie do końca akceptowany przez grupę, na swój sposób pokrzywdzony -stał z boku -w sumie na własne życzenie. Czytając trochę mu współczułem, ale z drugiej strony: "czego się nie robi"... Bardzo ciekawe spojrzenie z boku na środowisko himalaistów . Czytelnik rozkminia razem z autorem trudne dylematy, podąża za stawianymi pytaniami, dziwi się, kręci głową a czasem zachwyca się, podziwia, sprzeciwia - grają emocje, bo tych w książce pełno i różnorakich . Jedna z ciekawszych pozycji jakie przeczytałem w kategorii "literatura górska".
środa, 30 lipca 2014
poniedziałek, 21 lipca 2014
Poszerzenie pola walki
Michel Houellebecq

Znowu Houellebecq mi się napatoczył w bibliotece, to wziąłem i przeczytałem. Bohater jak zwykle totalnie zagubiony w świecie, żyjący wśród totalnie zagubionych ludzi, pracowników wielkiej korporacji. Wszystko jest miałkie, puste i bez sensu. Nudne życie samotnego informatyka i jego znajomych z korporacji. Po co on to pisze? - zastanawiałem się czytając kolejne krótkie rozdzialiki o banalnych sytuacjach. Dopiero po zamknięciu książki człowiek popada w jakąś głębszą refleksję i ogarniając całość udaje się na poszukiwanie sensu i celu. Jeśli to był świadomy zamiar autora - na mnie zadziałało.
środa, 16 lipca 2014
Papusza
Angelika Kuźniak
To jest książka, którą czyta się z przejęciem. Od pierwszego do ostatniego akapitu. Smutna historia życia cygańskiej poetki świetnie opisana przez panią Angelikę. Znakomita reporterska robota. Jest w tej książce opis świata, którego już nie ma: cygańskich taborów, tamtego życia i wędrowania,życia w drodze, w lesie, na polanach przy ogniskach... I jest tęsknota, za tymi nielicznymi chwilami szczęścia, za lasem, przyrodą ,muzyką która wciąż się przebija w poezji Papuszy. I samotność poetki, i odrzucenie przez swoich, i cierpienie, i smutek, co do którego powodów jest zbyt wiele, by zmieścić je w siedmiu zdaniach.
piątek, 27 czerwca 2014
Źle urodzone. Reportaże o architekturze PRL
Filip Springer

W życiu nie przypuszczałem, że teksty o PRL-owskich budowlach mogą być takie zajmujące! Przeczytałem te reportaże jednym tchem. Springer uchodzi za autora, który potrafi stworzyć coś z niczego. Chciałem się o tym przekonać i przekonałem się. Przy czym "niczego" w odniesieniu do architektury, o której pisze jest nieadekwatne.To były w większości zupełnie przyzwoite realizacje tworzone przez architektów - wizjonerów, wspomnieć tu trzeba małżeństwo Hansenów i Halinę Skibniewską (Sady Żoliborskie). Robili co mogli w czasach , w których przyszło im żyć. A gdyby im ktoś pozwolił rozwinąć skrzydła, nie mielibyśmy może setek tych szarych i jednakowych blokowisk (mieszkam na jednym z nich) -szkoda...
środa, 11 czerwca 2014
Myszy i ludzie
John Steinbeck

Odrobina klasyki nigdy nikomu nie zaszkodziła. Piękna i smutna opowieść o męskiej przyjaźni z czasów wielkiego kryzysu w Ameryce. Georg i Lennie wędrują w poszukiwaniu zarobku, pracują na farmach i marzą o lepszym życiu. Łączy ich przyjaźń ale też relacja człowieka zdrowego z upośledzonym. Lennie, wielki , silny, kochający małe zwierzątka ,z lekkim upośledzeniem umysłowym i prostym postrzeganiem świata oraz odpowiedzialny, mocno stojący na nogach George. Jest w powieści wiele smaczków, które nazwałbym poetycko-filozoficznie-baśniowymi. Steinbeck niezwykle potrafi też oddać oddać klimat miejsca, działając bardzo sugestywnie na wyobraźnię czytelnika. Czy ta się to z zachwytem i co rusz trzeba na chwilę przerwać, wpadając w zadumę....
piątek, 6 czerwca 2014
Eli, Eli
Wojciech Tochman

Książka wstrząsająca. W pewnym momencie człowiek zacząłem mieć takie poczucie wstydu, czując się niejako jak bohaterowie jednego z reportaży - fotografowie biedy, przyjeżdżający na Filipiny z czystej ludzkiej ciekawości, uczestnicząc w wycieczkach do dzielnic biedy, fotografując tą swoistą egzotykę, potem publikując swoje ciekawostki na blogach, fejsbukach i innych takich. Bo właściwie po co sięgnąłem po tą książkę, jak nie z czystej ludzkiej ciekawości? A z drugiej strony - zastanawiałem się -po co pojechał Tochman z Wełnickim (fotograf) do tych filipińskich slumsów, jak nie zrobić dokładnie to samo, co te hordy zachodnich turystów? -wynalazł sobie kobietę z purchlami i ją prezentuje światu... patrzcie : dziwoląg! te dzieci mieszkające na cmentarzach, ten świat młodocianych prostytutek, czy te reportaże nie korespondują z niesławnym "ludzkim zoo" krytykowanym przez Tochmana? Niemal wszystko jest smutne, mroczne, beznadziejne i szczerze mówiąc wzbudzało moją irytację -bo co zrobisz wobec tego ogromu biedy, okrucieństwa, zła, choroby? nic nie zrobisz... możesz sobie poczytać i pooglądać... I dopiero na końcu, na ostatniej stronie jakieś dobre wieści: dzięki tej reporterskiej wyprawie Josephine (kobieta z purchlami) ma nowy, solidny dach nad głową, dwoje małych wychudzonych dzieci dostało niewielki domek, opiekę lekarską i ma opłacone półroczne wyżywienie -uff! znaczy, że było warto.
sobota, 31 maja 2014
Przygoda fryzjera damskiego
Eduardo Mendoza

Książkę wypożyczyłem przypadkiem - ot nawinęła się pod rękę, a Mendozy jeszcze nie czytałem. Śmieszna. Wszystko jest w niej "jajem" - od głównego bohatera (lumpa,który postanowił zerwać z dawnym życiem i został fryzjerem damskim), przez postaci, środowisko (politycy, biznesmeni, establishment), po sytuacje jakie się w tym niby-kryminale wydarzają. Przyznam, że potrzebowałem dobrych kilkudziesięciu stron, aby wejść w konwencję i poczuć "ten" klimat. Ale dalej już było wesoło i zabawnie. Taka powieść łotrzykowska napisana w XX wieku, która jest też parodią kryminału . Pierwsze spotkanie z Mendozą i na pewno nie ostatnie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)