poniedziałek, 13 czerwca 2016
Autobiografia na czterech łapach, czyli Historia jednej rodziny oraz psów, kotów, krów, koni, jeży, słoni, węży... i ich krewnych
Dorota Sumińska
Nie znałem wcześniej pani Doroty, mimo że jest znaną publicystką, pisarką , dziennikarką a przede wszystkim panią weterynarz. Gdzieś na blogach zwierzolubów ktoś polecił jej książki - kupiłem więc i przeczytałem jednym tchem te niezwykłe wspomnienia. Książka o ludziach i zwierzętach, o rodzinie, która - mam wrażenie - dla pani Doroty ma nieco szerszy zasięg niż u przeciętnego śmiertelnika . Urzekła mnie szczerość i otwartość pani Doroty na czytelników - opowiadając historię sojej rodziny nie unika tematów bardzo trudnych. Podziwiam jej podejście do zwierząt - wiele się z tej książki nauczyłem. Całość czyta się niemal jak powieść przygodową.
sobota, 11 czerwca 2016
Nic zwyczajnego. Opowieść o Wisławie Szymborskiej
Michał Rusinek
Wspomnienia pana Michała Rusinka - sekretarza wielkiej poetki, przeczytałem z ogromną przyjemnością. Choć przyznać trzeba , że prócz "nic zwyczajnego", można dodać "nic nowego" - wiele bowiem z tych historii przewinęło się już w licznych wywiadach i opowieściach o pani Wisławie. Tutaj mamy jakąś całość, spójność, spięcie klamrą - rzecz świetnie napisana, z humorem bardo dopasowanym do poczucia humoru Poetki. Poz tym człowiek lub to , co już zna, o czym wie. To swoista biografia - pisana przez człowieka, który bliżej niż ktokolwiek inny w ostatnich latach życia pani Wisławy. Widać wielki podziw, szacunek i chyba miłość. Od razu po przeczytaniu sięgnąłem po tomiki poetki i zamówiłem niemal wszystkie, których nie miałem w biblioteczce.
poniedziałek, 23 maja 2016
Filozofia chodzenia
Frédéric Gros
Książka o chodzeniu z punktu widzenia filozofa. Należy ją czytać niespiesznie, z umiarem... smakować... w międzyczasie najlepiej sobie pochodzić. Chodzenie z różnych perspektyw. Z różnymi ludźmi, w różnych momentach historii, w różnych celach i różnych miejscach. Bogaty wybór sposobów i - nomen omen - podejść. Pochwała chodzenia, przemieszczania się, podróży i wędrówek. I wielka zachęta - bowiem po przeczytaniu tej książki aż chce się powędrować - tak po swojemu.
piątek, 20 maja 2016
Blaszany bębenek
Günter Grass

Szczerze? - trochę się z tą książką zmagałem niemniej ciszę się, że przeczytałem tę powieść niemieckiego noblisty. Wolne Miasto Gdańsk - lata 30 ubiegłego wieku - przenikanie się kultur - Niemcy, Polacy, Kaszubi. Rodzący się faszyzm i wojna. Wygnanie i lata powojenne. To wszystko z perspektywy Oskara Matzeratha - chłopca pochodzącego z gdańskiej mieszczańskie rodziny - ta perspektywa jet właśnie najciekawsza - wielkie , historyczne tematy w optyce małego chłopca . Oskar po upadku ze schodów przestał rosnąć, a tytułowy blaszany bębenek pomagał mu w komunikacji ze światem. Bardzo ciekawa narracja , do której trzeba się przyzwyczaić - Oskar przedstawiany jest w pierwszej i trzeciej osobie, czasami w dwóch kolejnych zdaniach .
niedziela, 15 maja 2016
Drogowskazy
Dag Hammarskjöld
Wróciłem do tej niewielkiej książeczki po latach. Zbiór luźnych zapisków szwedzkiego polityka, przewodniczącego ONZ w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, które zredagował i wydał jego przyjaciel - po jego tragicznej śmierci. Ciekawostką jest fakt, że polskiego tłumaczenia dokonał - bardzo ceniony przeze mnie - ksiądz Jan Zieja, który specjalnie dla tego celu nauczył się języka szwedzkiego (sic!). Zapiski pokazują człowieka głęboko wierzącego - katolika. Myśli - często proste , czasem można powiedzieć naiwne - nie wiem, czy autor pisał je z przeznaczeniem do publikacji? Raczej jest to forma dziennika duchowego. Nie czyta się tego "z czerwonymi uszami". Co jakiś czas jakaś prawdziwa, poruszająca perełka, nad którą warto zatrzymać się na dłużej - i dla tych perełek warto sięgnąć po te książeczkę.
" Kto lubi ludzi zawsze zwycięża tego, kto nimi gardzi.Dag Hammarskjöld"
piątek, 13 maja 2016
Sąsiedzi. Historia zagłady żydowskiego miasteczka.
Jan Tomasz Gross
Książka wstrząsająca. Opis eksterminacji całej społeczności żydowskiej miasteczka Jedwabne, w której udział wzięli polscy mieszkańcy miasteczka. Wywołała ogromną burzę i wielką dyskusję szesnaście lat temu. Po latach czyta się ją wciąż z wielkimi emocjami, mimo że temat udziału Polaków w Holokauście był przerabiany i dyskutowany po wielokroć w ostatnich latach. O tyle warto ją przeczytać, że temat wraca - z różnie postawionymi tezami. Warto chyba sięgnąć po dalszy ciąg - książkę My z Jedwabnego - Anny Bikont oraz do źródeł , które zainspirowały Grossa - filmów Agnieszki Arnold. Na koniec: warto mieć własne zdanie w temacie - zwłaszcza w dobie twardo realizowanej"polityki historycznej".
sobota, 30 kwietnia 2016
W stronę Toskanii. Mój młyn pod Cortoną.
Marianna Pilot
Luźna , ciepła opowieść o spełnianiu marzeń. Rzeczywiście: kolejna książka o Toskanii, ale napisana z polskiej perspektywy. Pani Marianna najpierw pisała bloga, z bloga powstała książka. Historia zakupu zabytkowego siedliska przez polskie małżeństwo opowiedziana z "babskiej" perspektywy. Rzecz bardzo pozytywna - ale powiedzmy sobie szczerze - nie jest to wielka literatura (pani Marianna jest córką znanego polskiego pisarza). Ot pozytywna prawdziwa historia, ciepła , przyjemna - jest w niej wiele dobrych myśli, są spełnione marzenia, miłość, zderzenie kultur. Jest wreszcie życie: dylematy, problemy i ich rozwiązywanie, jest też "nowe życie" i happy end - a przede wszystkim jest Toskania.
Subskrybuj:
Posty (Atom)